Trudności diagnostyczne: transseksualizm czy urojenia pseudotransseksualne?

Jeśli zna się sytuację osób transpłciowych, łatwo zauważyć, że kluczowe dla rozpoczęcia procesu korekty płci jest uzyskanie diagnozy – bez niej nie uzyska się recepty na hormony ani opinii w sądzie, nie będzie też możliwe przeprowadzenie operacji. Diagnoza ta nie jest przeważnie formalnym potwierdzeniem tego, co klient już doskonale na swój temat wie, ale decyzją ze strony lekarza, swego rodzaju „zezwoleniem na korektę płci”. Ilustrują to chociażby Standardy postępowania terapeutycznego HBIGDA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciwdziałania Zespołowi Dezaprobaty Płci im. Harry’ego Benjamina), które nie obowiązują formalnie w Polsce, ale warto się z nimi zapoznać: