Jak żyć będąc transcoming-out

W życiu wielu osób transseksualnych przychodzi ten moment, kiedy trzeba wyoutować się w pracy jako osoba korygująca płeć. 

Dla wielu ludzi jest to strasznie stresujące, bo przecież pracodawca może zwolnić, może zacząć gorzej traktować, może zaszkodzić na dziesiątki innych sposobów – a tu kryzys, duże bezrobocie, żywność drożeje i tranzycję też trzeba za coś przeprowadzić.

Z drugiej strony, zmian nie da się ukrywać w nieskończoność, a po coming-oucie często może być lepiej. Dopiero po wyjściu ze strefy komfortu można na dobre zacząć fukcjonować w pracy we właściwej roli, a oprócz imienia i rodzaju zmienić identyfikator, login, uniform. Wiele sytuacji potencjalnie konfliktowych zanika, bo ludzie rozumieją Cię lepiej, a Ty nie musisz się ukrywać, kłamać, maskować – i jest Ci po prostu lżej.  Często pracodawca i współpracownicy okazują się wielkimi sojusznikami osoby korygującej płeć. Słyszałem np. historię osoby, która straciła dom wskutek tranzycji (w styczniu!) i mogła przez jakiś czas nocować w miejscu pracy.

Zatem – jak się outować?

Twój coming-out: Co możesz zrobić?

Jeśli jesteś osobą transpłciową i pracujesz w jakiejś firmie, doradzałbym Ci przede wszystkim:

  • przygotowanie się do rozmowy z przełożonymi najlepiej jak potrafisz,
  • przewidzenie ich ewentualnych zastrzeżeń (moi mieliby obawy co do kontaktów z klientami zewnętrznymi),
  • znalezienie wstępnych rozwiązań,
  • wystąpienie nie tylko jako osoba trans, ale także jako ekspert od transpłciowości.

Jeśli pokażesz się jako pracownik poważnie traktujący sytuację, gotowy na wyjaśnienie wszystkich niejasności, gorąco pragnący, by Twoja sytuacja w żaden sposób nie zaburzyła pracy całego działu/firmy, masz duże szanse, że pracodawca to kupi. Pamiętaj, że firmom nie opłaca się zwalniać pracowników!

Jeśli masz w pracy sensowną osobę od HR, możesz pójść do niej w pierwszej kolejności, porozmawiać w zaufaniu i poprosić o wsparcie podczas rozmowy z przełożonymi.

Nie zakładaj, że Cię zwolnią. (Przygotuj się na taką ewentualność, ale schowaj ją do kieszeni na czas rozmowy). Jeśli założysz porażkę, będziesz emanować lękiem – a chodzi o roztaczanie aury spokojnej pewności siebie i kontrolowania sytuacji (pamiętaj, że tekst/sugestia „jak mnie zwolnicie, to was pozwę” jest samobójstwem). Przełożeni  chcą mieć zwykle jak najmniej problemów i możesz ich tym kupić, zwłaszcza że zwolnienie pracownika i przeszkolenie nowego to problem i koszty.

Kiedy rozmowa się powiedzie, daj ludziom czas na przestawienie się. Bądź otwarty i pewny siebie,  zapowiedz, że mogą do Ciebie przyjść ze wszelkimi wątpliwościami i spokojnie na nie odpowiadaj. Nie obrażaj się o pomyłki, tylko spokojnie poprawiaj rozmówcę lub poczekaj, aż sama się poprawi. Przygotuj, że będą jakieś szepty, że mogą się pojawić nieprzyjemne komentarze. Pamiętaj, że obowiązkiem Twojego pracodawcy jest zapewnienie Ci spokoju i to on odpowiada prawnie za mobbing w jego firmie – dlatego postaraj się w nim mieć od samego początku sojusznika.

Podsumowując, zatroszcz się o to, by coming-out w firmie przebiegał możliwie najłagodniej i potraktuj swoich współpracowników tak, jak sam/a chciał(a)byś być potraktowany/a na ich miejscu.

Boisz się, że coming-out spowoduje dyskryminację?

Trudne sytuacje to dla osób transpłciowych chleb powszedni. To zrozumiałe, że się boisz. Często masz rację, twierdząc, że dane zachowanie było aktem dyskryminacji, możesz też bać się zwolnienia.

Wiedz, że jeśli Cię zwolnią z powodu Twojej transpłciowości, możesz się odwoływać i wygrasz rozprawę w sądzie – o ile masz dowody, że to dlatego. UE chroni osoby trans przed dyskryminacją, odnosząc się do nich bezpośrednio w Dyrektywie 2006/54/EC, dotyczącej równego traktowania mężczyzn i kobiet w dziedzinie zatrudnienia i pracy. Możesz się na nią powoływać, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Uważaj jednak, by nie popaść w paranoję i nie doszukiwać się wrogości tam, gdzie jej nie ma. Nie zrzucaj też odpowiedzialności za wszystkie swoje niepowodzenia na pracodawcę i współpracowników i uważaj na przekonanie „Wszystko przez to, że jestem trans/przed korektą płci”. Czasami chodzi o coś zupełnie innego.

Dyskryminacja osoby transseksualnej?

Równocześnie z rozpoczęciem kampanii „Dyskryminacja transseksualnych pracowników jest niezgodna z prawem” przez Trans-Fuzję, na forum Trans-Fuzji pojawił się wpis zatytułowany „Tolerancja w formie” (domniemam, że chodziło o firmę).

Wątek jest bardzo ciekawy: jego założycielka, transpłciowa kobieta w trakcie korekty płci, skarży się na czepianie się szefów (o pisanie w godzinach pracy na forum), niesprawiedliwe traktowanie, obcinanie pensji – i przypisuje to faktowi, że ma niezmienione dokumenty, więc przełożeni wiedzą, że autorka postu musi się na to wszystko godzić.

Odbiór wypowiedzi: jedna transka boi się tego samego, druga – nie wierzy w związek przyczynowo-skutkowy i stwierdza, że choć spotykała się z dyskryminacją, to z powodu swojej transseksualności, a nie dlatego, że nie zmieniła dokumentów.

Odbiór pracodawcy: druga strona medalu

W tym samym wątku wypowiedział się pracodawca tej transki. Przedstawił sytuację z punktu widzenia firmy i jej pracowników, którzy o korygowaniu płci przez „kolegę” dowiadują się z „jego” wpisów na forum Trans-Fuzji… Jest to dla nich wybitnie niekomfortowa sytuacja, nie wiedzą, jak się zachować, a dodatkowo założycielka wątku faktycznie w godzinach pracy zajmuje się czym innym…

Przytaczam większość wpisu, ponieważ przypuszczam, że jego lektura może być pouczająca dla wielu osób transpłciowych. Ostatecznie transpłciowość implikuje tak trudne doświadczenia, że w pewnym momencie w naszych głowach pojawia się przekonanie, że „to wszystko przez bycie TS”. Podkreślenia moje, podobnie jak podział na akapity.

Swoimi postami wprowadzasz w błąd osoby, które nie mogą się jak Ty odnaleźć w trochę innej rzeczywistości. Jedni się asymilują – wtapiają w społeczeństwo – inni atakują je jakby świat należał tylko do nich i każdy przejaw sprzeciwu, nawet słusznego, był DYSKRYMINACJĄ .

W twoim przypadku zastanowiłbym się, czy na pewno jesteś dyskryminowana. Firma od samego początku przyzwalała i przymykała oko na wiele sytuacji, o których tak otwarcie piszesz np. o problemie alkoholowym i częstych absencjach. Trochę wstyd, że atakujesz i wyśmiewasz ludzi, którzy z nieznanych i niezrozumiałych do tej pory powodów chronili cię jak członków własnej rodziny (którą również zatrudniają), co zresztą do tej pory sprawia dyskomfort pracownikom firmy.

Właściciele nie maja żądnych oporów, zlecając Ci wyjazdy do klientów, gdzie reprezentujesz firmę i jej pracowników, opinie firm, które maja z tobą kontakt są całkowicie ignorowane przez szefów firmy, co świadczyć może o tym że nie mają żadnych uprzedzeń co do twojej osoby.

Pracownicy firmy maja własne zdanie, czasami nawet nie tak neutralne, ale czy spotkałaś się z nasza nietolerancją czy agresją?

Uderz się w pierś i powiedz jak bardzo stałaś się przydatna od momentu twojej „przemiany”? Czy masz tak strasznie dużo pracy? Czy jest jej jednak dużo mniej niż parę miesięcy temu? Według wielu osób ta wydajność spadła i to w znacznym stopniu.

Wszyscy powinniście zdać sobie sprawę że widzimy was takimi osobowościami, jakimi jesteście – nie inaczej. Jeśli ktoś jest miłą, empatyczną osobowością, to tak odbierają go inni; jeśli jest złośliwy i roszczeniowy, to tak też będzie traktowany. Wydaje mi się że trochę pokory i umiaru potrzebne jest z obydwu stron.

To pracownicy firmy muszą tłumaczyć „co stało się z waszym kolegą/koleżanką”, a tak naprawdę nie wiemy nic poza tymi, co czytają to forum. Trzeba porozmawiać z ludźmi, z którymi pracujecie, czasem od kilku lat. Wyjaśnić zaistniałe zmiany. Kwitek od psychologa do sekretariatu nie załatwia sprawy. Pozostali czują się” olani”, a szefom brak śmiałości, żeby wyjaśnić zaistniałą sytuację.

Postawcie się w sytuacji, gdzie wszyscy znają was jako faceta lub kobietę, a potem wszystko się zmienia – jeśli uważacie, że akceptacja takiego stanu rzeczy trwa dzień albo dwa, to jesteście w błędzie.

Mam zaufanie do tego, co przedstawiają przedstawiciele firmy i serdecznie odradzam wszystkim takie postępowanie. Jeśli jesteś osobą transpłciową, to nie zwalnia Cię z bycia miłym dla współpracowników, przełożonych i klientów oraz z rzetelnego wykonywania swoich obowiązków. Co więcej, relacje z członkami firmy – było nie było, kolegami i koleżankami – zobowiązują Cię do przedstawienia im sytuacji jasno i wprost oraz do wyrozumiałości dla problemów, które będzie miała część z nich. Tobie też zaakceptowanie swojej transpłciowości nie zajęło jednego dnia, prawda?

Historia błędów autora – ku przestrodze

W firmie, w której pracowałem w trakcie przechodzenia korekty płci – dokładniej: wszędzie indziej funkcjonowałem już jako mężczyzna, oficjalnie byłem na etapie diagnozy – byłem postrzegany jako chłopczyca i, jak podejrzewam, lesbijka. Mówiłem w miarę możliwości bezrodzajowo, pracodawcy i pracownicy zwracali się do mnie nickiem, który w rzeczywistości był imieniem w Polsce męskim, na świecie obupłciowym.

Raczej mnie akceptowano. Pamiętam scenę, gdy koleżanka weszła do pokoju, w którym pracowałem z szefową i zapytała, czy mam 27 sukienek (chodziło o film, zajmowaliśmy się ich sprzedażą). Szefowa spojrzała na mnie i stwierdziła ze śmiechem, że szczerze wątpi.

Z czasem informacja o tym, że jestem trans, wyciekła – miałem profil na n-k, miałem profil na Goldenline, kiedyś w pracy drukowałem materiały dla Trans-Fuzji i przyłapał mnie na tym szef, jednemu koledze powiedziałem sam, drugiemu powiedział mój kolega z roku, a kiedy poszedłem na zwolnienie lekarskie i oddałem telefon, któryś z moich znajomych zadzwonił inteligentnie na służbowy numer i zapytał o Marcina, co było kropką nad i. Wypisując mi świadectwo pracy – gdy wróciłem ze zwolnienia lekarskiego i zaproponowałem rozwiązanie umowy – szef wprost powiedział, że są żeńskie dane, bo takie mam na razie w dokumentach.

Co mogłem zrobić lepiej?

Z perspektywy czasu widzę, że trochę wszystkich moje postępowanie stresowało.

Ja bałem się braku akceptacji i zwolnienia i zamiast po prostu pracować, koncentrowałęm się na lawirowaniu między płciami. Mówiłem bezrodzajowo, co utrudniało szybkie i sprawne przekazanie informacji oraz podkreślanie „ja to zrobiłem, to moja zasługa” (używałem zwykle strony biernej). Stres obniżał jakość mojej pracy.

Współpracownicy nie wiedzieli, jak się do mnie zwracać i jak traktować. Szefostwo podobnie, przy czym dla nich było to jeszcze trudniejsze, bo przecież mieli mi wydawać polecenia, odpowiadali za relacje w firmie, a skoro sam nie poruszyłem tematu – postawiłem ich w sytuacji, która ich przerosła. W efekcie pojawiło się między nami napięcie, współpraca siadła, zaczęły konflikty o rzeczy w tle… Z czasem sytuacja stała się po prostu toksyczna i odszedłem.

Teraz jestem przekonany, że gdybym zaprosił przełożonych na rozmowę, powiedział im co i jak, oznajmił, że od dzisiaj zamierzam funkcjonować jako Marcin i żeby się zaczęli przestawiać, gdybym spokojnie odpowiedział na wszystkie ich pytania, a potem porozmawiał równie spokojnie ze współpracownikami i po prostu dookreślił sytuację – dostosowaliby się i zaakceptowali w męskiej roli, dokładnie tak samo jak wszyscy inni, z którymi się zetknąłem.

Nie zrobiłem tego – więc cóż, jestem o jedno doświadczenie mądrzejszy. To nie była firma moich marzeń i na pewno w końcu bym odszedł, ale nam wszystkim mogło pracować się przyjemniej.

Boisz się coming-outu, dopiero szukasz pracy?

Jeżeli jesteś w trakcie korekty płci, ale przed zmianą dokumentów, i szukasz pracy,  a wyglądasz już mniej więcej tak, jak chcesz wyglądać, polecam Ci rozsyłanie CV z nowymi danymi – nieważne, że nie ma ich jeszcze w dokumentach. W ten sposób rekruter będzie spodziewał się Agnieszki Kowalskiej i zobaczy Agnieszkę Kowalską, a dopiero po podjęciu decyzji o zatrudnieniu Ciebie dowie się, że jesteś trans i chwilowo masz w dokumentach Kowalski. Jeżeli odmówi zatrudnienia Cię – będzie to dyskryminacja. Jeżeli Cię zatrudni –  odpadnie Ci stres „zwolnią mnie, kiedy się dowiedzą”.

Polecam Ci przygotowanie odpowiedzi na wątpliwości, jak będziesz funkcjonować w firmie  – rekruter nie jest zapewne w temacie i nawet jeśli słyszał o osobach transpłciowych, może nie wiedzieć, co w takiej sytuacji zrobić, jakie dane podać w umowie, jak się zachować, jak przekazać informacje dalej. Wyjaśnij, jak to zwykle robią inni (w papierach tak, a wszędzie indziej – tak, osoby odpowiedzialne za kadry wiedzą, że to jedna osoba, reszta przeważnie nie musi) i zapewnij rekruterowi poczucie kontroli sytuacji. Bądź osobą opanowaną i spokojną, gotową służyć informacją. Unikaj robienia dramatu. To również sytuacja, w której Twoje zachowanie podlega ocenie.

Więcej na ten temat przeczytasz w tekście 8 porad dla osób transseksualnych poszukujących pracy.

Jeżeli dopiero planujesz lub zaczynasz tranzycję, i Twój wygląd nie jest przekonujący:

  • spróbuj dostać pracę jako przedstawiciel tej płci, którą jeszcze masz w dokumentach,
  • zrób dobre wrażenie,
  • przygotuj się do coming-outu.

Zapamiętaj: MASZ WPŁYW NA SWOJĄ SYTUACJĘ!

  • Wonderful goods from you, man. I’ve understand your stuff previous to and you are just too fantastic.
    I really like what you have acquired here, certainly like
    what you are stating and the way in which you say it.
    You make it enjoyable and you still take care of to keep it smart.
    I can’t wait to read far more from you. This is really a great web site.

  • Excellent beat ! I would like to apprentice while you amend your web site,
    how can i subscribe for a weblog website? The account aided
    me a acceptable deal. I have been a little bit familiar of this your broadcast provided vivid transparent concept

  • Wonderful goods from you, man. I’ve consider your
    stuff previous to and you are just too magnificent.
    I actually like what you’ve got here, really like what you’re saying
    and the best way during which you assert it. You’re making it entertaining and you still take care of to keep it wise.
    I cant wait to learn much more from you. That is really a terrific site.

  • Hello There. I discovered your weblog using msn. This is a
    very neatly written article. I’ll make sure to bookmark it and
    come back to read extra of your helpful info. Thanks for the post.
    I will certainly return.

  • Hi, I think your web site might be having browser compatibility issues.
    Whenever I look at your site in Safari, it looks
    fine however, if opening in Internet Explorer, it has some overlapping issues.

    I simply wanted to provide you with a quick heads up! Besides
    that, fantastic website!

  • Pingback: Osoby transseksualne na rynku pracy | Trans-Optymista()