psychoterapia osób trans

Lekceważenie psychoterapii przez osoby transseksualne

Dzisiaj będzie na poważnie. Większość tego tekstu powstała rok temu i leżakowała sobie na dysku. Reszta została napisana pod wpływem kilku dyskusji potwierdzającej teorie zawarte w pierwszej wersji artykułu.

Leczenie transseksualizmu sprowadza się w powszechnej świadomości do wycinania chorych tkanek, narośli bądź rekonstrukcji nieprawidłowo ukształtowanych części ciała. W tym sensie postrzegane jest podobnie jak leczenie raka lub innej tego typu choroby – z całkowitym pominięciem człowieka, jego psychiki i szerokiego spektrum funkcjonowania w społeczeństwie.

W konsekwencji, osoba transseksualna często żyje z przeświadczeniem, że po przejściu finalnej operacji będzie wyleczonym, zdrowym i z całą pewnością szczęśliwym przedstawicielem swojej płci.

Kończy zatem terapię, przechodzi ostatnią zaplanowaną operację, jest wyleczony i… mogą zacząć się problemy. Groźne problemy.