Butch. Tajemnica

Artykuł znaleziony na dysku po latach… 

Ze wszystkich obejrzanych filmów, które zostały wyświetlone w kinie Luna w dniach 10 – 12 listopada 2006 r. podczas Festiwalu Filmowego „Pryzmat”, najbardziej spodobał mi się ten, który w plebiscycie publiczności zajął miejsce trzecie: Butch Mystique (2003, reż. Debrah A. Wilson).

Wprawdzie zwycięzca festiwalu, Z niezwykłym okrucieństwem, film o losach transseksualistek M/K zamykanych w męskich więzieniach bez leczenia (bo hormony nie są lekiem pierwszej potrzeby), narażanych na gwałty albo na stałe przebywanie w izolatce, robił wielkie wrażenie, zaś laureat drugiego miejsca, Transparent – o transseksualistach i jednym transgenderyście K/M, którzy urodzili dzieci – trochę mi wywrócił w głowie; jednakże to Butch Mystique okazał się filmem zdecydowanie mi najbliższym, najciekawszym i, według mnie, najlepiej zrobionym: treściwym, pogłębionym, nieprzegadanym i w jakiś sposób po prostu sympatycznym. (Co ciekawe, wszystkie wyróżnione filmy zahaczały w jakimś stopniu o tematykę trans!).