trans-friendly

Jontek, łap za widły! To trans!, czyli o tworzeniu przyjaznego środowiska

Na forum Trans-Fuzji wywiązała się jakiś czas temu ciekawa dyskusja o akceptacji osób transseksualnych w społeczeństwie. Użytkowniczka po korekcie płci, żyjąca w trybie stealth (niewyoutowana), dowodziła nam, że out jest Zuem, ponieważ ludzie są narażeni na prześladowanie i komentarze, bo środowisko jest do osób TS nastawione negatywnie, a na otoczenie nie ma się wpływu: rodzina, sąsiedzi, praca pozostają te same i nie każdego stać na jego zmianę. Czyli trzeba siedzieć cicho.

Bardzo ciekawe w dyskusji było to, że użytkowniczka sama jest bezpieczna (żyje jako osoba z pozoru cispłciowa, czyli – slangowo – w trybie stealth), ale obserwuje jak ludzie z jej pracy mówią o innej osobie trans, wyoutowanej, z innego działu (czyli nieznanej osobiście oplotkowującym), śledzi akty przemocy wobec innych osób transseksualnych… i przekonuje osoby wyoutowane, akceptowane i bezpieczne, że świat jest okropny. Nawet nas niezbyt uważnie słuchała.