Spotkanie po latach: "Aleksandra Zamojska jest mężczyzną"

To był bardzo ciekawy powrót do przeszłości.

Autobiografię Aleksandra Zamojska jest mężczyzną przeczytałem pierwszy raz na przełomie lat 2005 i 2006, zaraz po premierze. Dosłownie się na nią rzuciłem i pochłonąłem w półtorej godziny, próbując – oczywiście – odnaleźć siebie i własną przyszłość w historii Daniela. Nie do końca mi się to udało, ale chyba jednak zidentyfikowałem się z historią, bo pamiętam, że oburzałem się na stwierdzenie partnerki, że jemu przydarzyło się tyle nieszczęść, że aż trudno w to uwierzyć. Mając zaledwie dwadzieścia lat, już wiedziałem, że życie naprawdę może być aż tak barwne i skomplikowane, z wieloma dziwnymi zbiegami okoliczności. Od tamtej pory poznałem jeszcze wiele podobnych historii.