Pułapki aktywizmu, czyli czy jednostki mają prawo głosu?

Przed momentem wziąłem udział w burzliwej dyskusji na temat żeńskich końcówek zawodów. Generalnie miałem zamiar napisać tylko, że nie bardzo uśmiecha mi się zostanie w przyszłości w czyichś feministycznych oczach psycholożką (tu miejsce na wyrazy powszechnie uważane za nieparlamentarne, K/My zrozumieją), ale po drodze wypowiedziała się jedna kobieta, że nienawidzi żeńskich form i ktoś odpisał…