Marcin Rzeczkowski

Marcin Rzeczkowski

Rocznik 1985. Przesympatyczny Skorpion z przytłaczającą osobowością i zamiłowaniem do sarkazmu. Mam kota na punkcie kotów, tonę książek i nie zaczynam dnia bez herbaty. Interesują mnie: psychologia, seksuologia i rozwój osobisty. Freelancer. Stawiam strony na WordPressie, piszę teksty na strony itp.
Marcin Rzeczkowski

Na forum TransPomoc padło pytanie, czy osoba transseksualna może być Honorowym Dawcą Krwi. W odpowiedzi pojawiło się sporo przypuszczeń, więc postanowiłem poradzić się specjalisty.

Napisałem do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku, które prowadzi stronę www.krew.gda.pl.

Zwracam się z pytaniem, czy terapia hormonalna osób transseksualnych (prowadzących zdrowy tryb życia, bez zaburzeń psychicznych itp.) wyklucza z możliwości oddania krwi. Pytanie dotyczy zarówno osób transseksualnych typu M/K, które przyjmują antykoncepcję hormonalną w dużych dawkach, jak i osób transseksualnych typu K/M, które przyjmują testosteron. 

Po dwóch dniach otrzymałem odpowiedź:

Dziękujemy za zainteresowanie. Niestety przyjmowanie dużych dawek leków hormonalnych stanowi przeciwwskazanie do oddawania krwi. W razie wątpliwości można zasięgnąć informacji u krajowego konsultanta w dziedzinie transfuzjologii klinicznej.
z poważaniem
lek. A. Sulkowska

Jak mniemam, do wyjaśnienia pozostaje ewentualnie kwestia, czym są „duże dawki”. Wyobrażam sobie, że część ludzi będzie się złościć i dopatrywać w tym dyskryminacji (odmowa możliwości oddania krwi pojawiła się w raporcie „Transpłciowość a opieka zdrowotna w Polsce„), myślę jednak, że najważniejszą kwestią pozostaje to, czy nasza krew jest bezpieczna dla biorcy.

Okazuje się, że nie jest.

A jeżeli komuś jest wszystko jedno, że jakiś chory człowiek dostałby krew pełną hormonów, proponuję mu własną, nafaszerowaną substancjami psychoaktywnymi. Mniam mniam.

Listę przeciwwskazań znajdziesz na stronie RCKiK w Gdańsku.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPo pierwsze: nie szkodzić
Rocznik 1985. Przesympatyczny Skorpion z przytłaczającą osobowością i zamiłowaniem do sarkazmu. Mam kota na punkcie kotów, tonę książek i nie zaczynam dnia bez herbaty. Interesują mnie: psychologia, seksuologia i rozwój osobisty. Freelancer. Stawiam strony na WordPressie, piszę teksty na strony itp.
  • http://wendigo.mylog.pl wendigo

    Wiedziałem, że dostaniesz taką odpowiedź.
    Ale nie przekonuje mnie ona, nawet brzmi bardzo na odczepnego: „W razie wątpliwości można zasięgnąć informacji u krajowego konsultanta w dziedzinie transfuzjologii klinicznej.” – czytaj: „w sumie to nie mamy zielonego pojęcia, więc napiszemy, że nie wolno, w końcu lepiej odrzucić kilka osób za dużo niż się narażać, ale jak chcesz człowieku to zapytaj sobie jeszcze kogoś innego, może on będzie wiedział więcej.”
    Już bardziej bym jednak postarał się rozkminić to pojęcie „dużych dawek” leków (z resztą myślę, że trochę źle to pytanie zadałeś, jeśli już bym pytał, ująłbym to raczej: „osoby, które są na hormonalnej terapii zastępczej, ich poziom hormonów w organizmie jest ustabilizowany i niczym nie odbiega od poziomu hormonów osób nietransseksualnych” – tak jakoś bardziej).

    Pisałem kiedyś na blogu, że na niemieckim forum znalazłem list będący odpowiedzią Niemieckiego Czerwonego Krzyża na takie pytanie i NCK nie widział te parę lat temu przeciwwskazań do oddawania krwi przez osoby transseksualne. osobiście mam zamiar odszukać ten list raz jeszcze, napisać własne pytanie, załączyć kopię tego listu i napisać z prośbą do NCK o potwierdzenie mi tego raz jeszcze (żeby mieć taki list adresowany do mnie i z aktualniejszą datą). Ale to dopiero jak porobię poprawki i tatuaże, bo te mnie i tak z krwiodawstwa wykluczą w najbliższym czasie ;) W każdym razie jeśli mi się uda, to można by i w Polsce się na taką odpowiedź myślę powołać i zapytać raz jeszcze…

    • http://transoptymista.pl Marcin Rzeczkowski

      1. To nie jest w moim odczuciu na odczepnego, po prostu obowiązuje taki standard odpowiedzi.

      2. Twoja propozycja dotyczy innej sytuacji. Jeśli chcesz, to zapytaj sam: wystarczy wejść na podlinkowaną stronę i znaleźć zakładkę kontakt. Nic trudnego.

      3. Niemieckie prawo to nie polskie prawo i standardy medyczne mogą być inne, jednak skoro przytaczasz przykład Niemiec, to w wielu landach toczy się dopiero dyskusja na temat dopuszczenia osób homo- i transseksualnych do krwiodawstwa. Stanowisko Niemieckiego Związku Lekarzy jednoznacznie dyskryminuje osoby transseksualne poprzez wykluczenie ich z krwiodawstwa, insynuując, że jesteśmy w bardzo podwyższonej grupie ryzyka jeśli chodzi o zakażanie się HIV, z powodu częstej w naszej grupie prostytucji.

      4. Sam transseksualizm nie jest w Polsce przeciwwskazaniem do oddawania krwi, o ile osoba nie jest wykluczona z innych powodów. Jednak leczony transseksualizm to co innego. Ludzie nie chcą dostawać krwi nafaszerowanej hormonami, gwarantuję Ci to. I nie dostają. Zresztą nawet hodowlane kurczaki na kilka tygodni przed uśmierceniem przestają dostawać jakiekolwiek leki, żebyśmy jedli czystsze i zdrowsze mięsko. A mięsko ma mniejszy wpływ na nasze zdrowie niż krew przetoczona komuś, kto ma jej mało i ledwo dycha.

      5. W oddawaniu krwi nie chodzi o własne dobre samopoczucie, spełnianie marzeń i dowartościowywanie się (czy też korzystanie z przywilejów dla krwiodawców) tylko o ratowanie życia. Ja na przykład bardzo chciałbym być dawcą szpiku kostnego i uratować czyjeś życie. Ale moja choroba mnie dyskwalifikuje. No więc trudno. Przecież chcę ratować, a nie szkodzić.

      5a. Jak słusznie zauważyła pracująca w branży medycznej przyjaciółka, która skomentowała ten wpis na Facebooku, „Jeśli ktoś się dopatruje dyskryminacji, to powiem, że nie przyjmują krwi nawet od kogoś, kto ma reakcję alergiczną na palcu(!) i smaruje maścią ze sterydami. Normy są restrykcyjne, bo transfuzji krwi nie mają przecież zdrowe osoby, z silnym organizmem, tylko ludzie o krok od śmierci. Chodzi o to, żeby ich uratować, a nie dokopać osłabionym organizmom (Aleksandra Kamecka)”.

      • http://wendigo.mylog.pl wendigo

        Ad. 3. – Tak, masz rację, o tym też czytałem, wykluczone są osoby płci biologicznie męskiej sypiające z mężczyznami – dyskryminujące też. Ale jednak w inny sposób.

        Ad. 4. – Nasza krew nie jest bardziej „nafaszerowana hormonami” niż krew osób cis. Niby dlaczego miałaby być? Chyba że ktoś bierze zbyt duże dawki, ale nie widzę powodu podciągania tego na ogół.

  • http://cognitiveambivalence.tumblr.com julx

    Wystarczy odstawić HRT na 2 tygodnie w przypadku m/k, lub nie wiem na jak długo w przypadku k/m i już można spokojnie oddać krew. Problem zrobiony na siłę.