Wątki transpłciowe w „Sandmanie” Neila Gaimana

Sandman, Neil Gaiman
wydawnictwo: Egmont Polska Sp. z o.o.
tłumaczenie: Paulina Braiter

Sandman to legenda komiksu. Nawet nie tyle komiksu, co tzw. powieści graficznej. Jeśli ktoś lubi obcować z tym obrazowo-słownym nośnikiem fabuły, musi już wiedzieć, czym jest Sandman. Jeśli nie lubi – powinien się dowiedzieć; bo Sandmana czyta się niesamowicie nawet jeśli nie cierpi się wszystkiego, co ma dymek z wypowiedzią.

O czym dokładnie jest Sandman i jak bardzo zrewolucjonizował komiks, można poczytać w Internecie – jest sporo stron po angielsku, dużo recenzji w języku polskim. Tutaj tylko krótki – o wiele za krótki, zbyt upraszczający! – opis i przejście do wyjaśnienia, dlaczego polecam ten cykl.

LBGT-friendly

Jak nie stracić transpłciowego klienta?

Jest większa szansa, że do firmy przyjdzie transpłciowy klient, niż że firma zatrudni transpłciowego pracownika. Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważne jest, żeby klient wyszedł zadowolony.

Dla osób transpłciowych korzystanie z usług Twojej firmy może być stresującym doświadczeniem. Narażone na konieczność tłumaczenia się, że to ich dowód osobisty, zmuszane do poprawiania pracownika działu obsługi klienta, który uparcie zwraca się do nich w niewłaściwym rodzaju lub nachalnie posługuje się imieniem…

Trudności diagnostyczne: transseksualizm czy urojenia pseudotransseksualne?

Jeśli zna się sytuację osób transpłciowych, łatwo zauważyć, że kluczowe dla rozpoczęcia procesu korekty płci jest uzyskanie diagnozy – bez niej nie uzyska się recepty na hormony ani opinii w sądzie, nie będzie też możliwe przeprowadzenie operacji. Diagnoza ta nie jest przeważnie formalnym potwierdzeniem tego, co klient już doskonale na swój temat wie, ale decyzją ze strony lekarza, swego rodzaju „zezwoleniem na korektę płci”. Ilustrują to chociażby Standardy postępowania terapeutycznego HBIGDA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciwdziałania Zespołowi Dezaprobaty Płci im. Harry’ego Benjamina), które nie obowiązują formalnie w Polsce, ale warto się z nimi zapoznać:

Osoby transseksualne na rynku pracy

Życie zawodowe osób trans jest z definicji utrudnione. Niektóre osoby transseksualne podejmują terapię w momencie osiągnięcia pełnoletniości, jest ich jednak stosunkowo niewiele. Większość osób transseksualnych, kiedy decyduje się na korektę płci, ma już za sobą pewne doświadczenie zawodowe, potrzebuje też  pieniędzy – a zatem pracy – aby opłacić swoje leczenie.

Korekta płci nie trwa tydzień!

Przypomnijmy tutaj etapy korekty płci w Polsce: samoświadomość → proces diagnostyczny (co najmniej pół roku; niektórzy seksuologowie nadal opowiadają się za tzw. testem realnego życia, który trwa dwa lata) → przyjmowanie hormonów, które zmieniają wygląd danej osoby → [tylko u K/M] mastektomia → prawna korekta płci → dalsze zabiegi.

Każdy z tych etapów zajmuje czas – łącznie co najmniej dwa lata. Każdy wymaga pieniędzy – na pełną korektę płci trzeba poświęcić ładnych kilka(naście/dziesiąt) tysięcy złotych. Jednocześnie sytuacja zawodowa osoby transseksualnej w trakcie korekty płci jest nie do pozazdroszczenia.

Jak myśleć pozytywnie – ćwiczenie nie tylko dla transów

Ważnym, choć często pomijanym aspektem związanym z byciem trans, jest transpride, czyli pozytywna tożsamość siebie jako osoby transpłciowej. Prezentowane tu ćwiczenie jest związane właśnie z transpride, ale skorzystać z niego mogą także osoby cisgenderowe (nie-trans).

Przejrzałem kilka blogów osób transseksualnych i przewija się przez nie walka, cierpienie, pytania o złą karmę. Automatyczna reakcja: zajrzenie do zeszytu, w którym zapisuję same pozytywne, motywujące rzeczy. Między innymi jest tam moja osobista lista zalet związanych z byciem trans.

Przeszedłem etap użalania się nad sobą i swoim ciężkim losem. Znam te negatywne, masochistyczne myśli, po których świat wydaje się jeszcze czarniejszy. I odcinam się od nich, bo nawet jeśli są prawdziwe, po co mi one? Co mi dały? Nawet nie były tak motywujące do działania jak pozytywne myślenie! Jedyny efekt to pogłębianie przekonania o tym, jakie życie jest złe i wrogie.

Moja postawa po kilku latach pracy nad sobą jest zupełnie inna:

Gdy coś brzmi jak dożywotni wyrok… jest Twoim największym darem!

Opresja i odwaga osób transseksualnych. Dogłębna charakterystyka transseksualnego środowiska

Tekst powstał jako esej zaliczeniowy u prof. Marka Kosewskiego i bazuje na jego książce Wartości, godność i władza, dostępnej jako legalny e-book tutaj. Z niej zaczerpnięte są takie pojęcia jak: sytuacja pokusy i sytuacja upokorzenia, satysfakcja godnościowa, relacyjność, regresja i identyfikacja z opresorem, a także motywy etosu grupowego i dysydentów.

Esej jest zrozumiały  bez znajomości książki, niemniej jednak znajomość teorii, na której bazuję, pozwala wyciągnąć z niego więcej – dlatego uzupełniłem esej ramkami z definicjami używanych terminów.

Wstęp

Życie zgodnie z własnym Ja wymaga zachowań zgodnych z wartościami takimi, jak: uczciwość, prawdomówność, niekiedy także odwaga. Część ludzi nie czuje, by mogło bezpiecznie wyrażać siebie. Należą do nich zwłaszcza najróżniejszego rodzaju mniejszości. Jedną z nich, której chciałbym poświęcić uwagę w niniejszej pracy, są osoby transseksualne. To środowisko jest mi doskonale znane za sprawą wieloletnich obserwacji uczestniczących – metody, dzięki której poznałem zachowania grupy w naturalnym dla niej środowisku.

trzecia płeć

Poza rodzajami męskim i żeńskim – trzecie płcie a język polski

Większość osób w Polsce ma na myśli pana z lewej… Za granicą transkobietą jest pani w czerwonej sukni.

Tekst referatu wygłoszonego podczas konferencji naukowej „TE rzeczy. Nie-do-mówienia” zorganizowanej przez Uniwersytet Gdański w 2009 roku.


Dwie płci, trzy… A może więcej?

W powszechnej świadomości ludzka płeć jest w naturalny sposób dychotomiczna i jednorodna: uważa się, że człowiek może być albo kobietą, albo mężczyzną i jest nią lub nim zawsze w 100%. Jest to jednak poważne uproszczenie. W nurcie gender studies rozróżnia się podział na sex (płeć biologiczną) i gender (płeć społeczno-kulturową).  Seksuologowie wskazują jednak nawet do 10 płaszczyzn, na których można rozpatrywać płciowość jednego człowieka. Są to:

1. płeć chromosomalna
2. płeć gonadalna
3. płeć hormonalna
4. płeć metaboliczna
5. płeć mózgowa
6. płeć wewnętrznych narządów płciowych
7. płeć zewnętrznych narządów płciowych
8. płeć fenotypowa
9. płeć socjalna
10. płeć psychiczna[1]

Czy jestem trans? Wersja K/M. Narzędzie do autorefleksji nad sobą i swoją płcią

Dość trudno jest stwierdzić pokrótce, czym różni się bycie transchłopakiem od bycia butch albo bycia zwykłą kobieta o męskich cechach. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do samoidentyfikacji – cała reszta jest względna.

Jedno zdanie jako wyznacznik…?

Jeśli jesteś kobietą, która czyta tę listę i myśli, z sarkazmem lub bez: „no pięknie, bawiłam się z chłopakami, to znaczy, że jestem mężczyzną i mam zmieniać płeć?!” – nie. Nie o to chodzi.

Pojedyncze zdania o niczym nie świadczą.  Spośród wymienionych poniżej cech wiele jest uniwersalnych, spotykanych wśród wszystkich kobiet, także heteroseksualnych. Nawet te bardzo kobiece kobiety zgodzą się z niektórymi zdaniami. O tym, że jest ich dużo, trzeba zadecydować samodzielnie. 

Nieprzetłumaczalny Queer

Relacje między rodzajem gramatycznym a tożsamością płciową na przykładzie Stone Butch Blues Leslie/go Feinberg/a[1]

Tekst referatu wygłoszonego podczas konferencji naukowej „Przekład(ka) nad wyrazami” zorganizowanej przez Uniwersytet Jagielloński w 2010 roku.

Chciałbym zaproponować przedstawienie problemów tłumacza podejmującego się przełożenia na język polski powieści, w której tożsamość bohatera mogła się ukształtować dzięki odmiennej strukturze gramatycznej języka oryginału. Jako przykład wybrałem kultową powieść nurtu gender studies: Stone Butch Blues Leslie/go Feinberg/a.

W swoim referacie zamierzam skoncentrować się na relacji pomiędzy niejednoznaczną tożsamością płciową protagonisty i narratora powieści, a rodzajem gramatycznym, którego postać ta miałaby używać w polskim przekładzie.

MIT: Wszystkie osoby transseksualne pragną korekty płci

Media prezentują następujący wizerunek: Każda osoba transseksualna nienawidzi swojego ciała, a zwłaszcza genitaliów, i dąży do tego, by jak najszybciej zamienić je na właściwe oraz wyregulować sprawy prawne. NIEPRAWDA. Medialny przekaz jest uproszczeniem. W rzeczywistości nie każda osoba trans, którą można zdiagnozować jako transseksualną, pragnie pełnej korekty płci. Nie każda się na nie decyduje. To…

Interseksualizm

Interseksualizm – bardzo krótkie wprowadzenie

Albowiem dawniej natura nasza nie była taka, jak teraz, lecz inna. Bo naprzód trzy były płcie u ludzi, a nie, jak teraz, dwie: męska i żeńska – pisał Platon. I mylił się. Ponieważ interseksualizm nigdy nie przestał istnieć.

Choć przyjęło się uważać, że płeć człowieka jest czymś prostym i jednoznacznym, seksuolodzy już jakiś czas temu podzielili płeć na poszczególne składniki, wyróżniając płci: chromosomalną, gonadalną, hormonalną, metaboliczną, mózgową, wewnętrznych narządów płciowych, zewnętrznych narządów płciowych i fenotypową, a także socjalno-prawną i psychiczną. Każdy z tych elementów może być męski, żeński lub niesprecyzowany; odstępstwo jednego z nich od wszystkich pozostałych wystarcza, by danej osoby nie uznać za kobietę ani mężczyznę. Gdy płeć psychiczna nie zgadza się z płcią biologiczną, mówimy o transseksualizmie, natomiast przypadki niezgodności w obrębie płci biologicznej najczęściej określamy mianem interseksualizmu.

Interseksualizm – rodzaje

Ponieważ do płci biologicznej zalicza się aż osiem wymienionych powyżej składników, interseksualizm może przybierać najróżniejszą postać. Nie będę się wdawał w biologiczne szczegóły (aczkolwiek jest to temat pasjonujący), podam tylko kilka przykładów.

Gender Recognition Act

Gender Recognition Act

Gender Recognition Act to brytyjska ustawa regulująca sytuację prawną osób transseksualnych. Jak wygląda korekta płci w Wielkiej Brytanii?

Historia powstania aktu

W latach ’40 chirurg Harold Gillies przeprowadził operacje korekty płci u osób transseksualnych M/K i K/M, zapoczątkowując leczenie transseksualistów w Wielkiej Brytanii. W latach ’60 psychiatra John Randell założył przy Charing Cross Hospital w Londynie pierwszą w Królestwie klinikę zajmującą się leczeniem pacjentów z dysforią płciową. Przez wiele lat brytyjscy transseksualiści bez przeszkód zmieniali akty urodzenia i dokumenty oraz zawierali małżeństwa zgodne ze swoją tożsamością płciową. Choć ich działania popierało wielu lekarzy, prawników i przedstawicieli parlamentu, w ustawodawstwie Wielkiej Brytanii nie istniał żaden zapis, który regulowałby procedurę prawnej zmiany płci.

Transwestytyzm w Polsce jest prawdziwą terra incognita

O homoseksualizmie już wiadomo – co to jest, co to nie jest, z czym to się je i kto ma jakie poglądy. Niektórym nawet ten temat zdążył się zwyczajnie znudzić. Tymczasem transwestytyzm w Polsce jest prawdziwą terra incognita.

Wyjście z cienia

Niewiedza społeczeństwa, powielanie licznych mitów i silny przymus kulturowy, aby być „prawdziwym mężczyzną” bardzo szkodzą transwestytom. Ofiarami niewiedzy padają również ich partnerki (gejów jest wśród transwestytów mniej więcej tylu, ilu ogólnie wśród mężczyzn). Jedynym naprawdę obszernym źródłem informacji na ten temat w Polsce jest portal Crossdressing.pl. Jeśli ktoś nie ma dostępu do internetu, żyje ze swoim transwestytyzmem w samotności, niewiedzy i trudnym do wyobrażenia sobie strachu.

Ada Strzelec

Byłam mężczyzną – recenzja pamiętnika Ady Strzelec

Zawsze mam problem z wyrażaniem opinii o takich książkach, Byłam mężczyzną jest bowiem przedrukiem pamiętnika pisanego dla siebie, bez myśli o tym, że może ktoś kiedyś zechce to wydrukować: w związku z tym jest osobisty, pisany zwyczajnym językiem, poruszający wyłącznie tematykę ważną dla autorki. Biorąc pod uwagę to wszystko (także fakt, że Ada Strzelec ma zaledwie zawodowe wykształcenie), jej pamiętnik jest nawet bardzo dobry; traktując go bardziej bezwzględnie, jak każdą książkę, jego największą zaletą jest autentyczność, drugą – szczerość; walory literackie pozostają na trzecim miejscu i prawdę mówiąc, nie rzucają się zbytnio w oczy.

Rafalala, Robert Biedroń i Nicolas Prusiński

Transseksualista Nicolas Prusiński zdecydował się pokazać swoją twarz

Do tej pory ten temat w mediach właściwie nie istniał, transpłciowość jest bowiem w Polsce wielkim tabu. We wtorek w biurze Kampanii Przeciw Homofobii na ul. Żelaznej 68 w Warszawie odbyła się pierwsza w Polsce konferencja prasowa na ten temat. 

Gośćmi Roberta Biedronia, prezesa KPH, byli Rafalala, autorka i bohaterka filmu dokumentalnego I Bóg stworzył transwestytę oraz Nicolas Prusiński, transseksualista, który jako jeden z pierwszych w Polsce zdecydował się pokazać swoją twarz.

W trakcie konferencji zaprezentowano fragmenty pierwszego polskiego dokumentu opowiadającego o osobach transseksualnych i transwestytach i omówiono sytuację osób transpłciowych w Polsce. Do tej pory ten temat w mediach właściwie nie istniał, transpłciowość jest bowiem w Polsce wielkim tabu.