Osoby trans w trakcie terapii hormonalnej nie mogą oddawać krwi

Na forum TransPomoc padło pytanie, czy osoba transseksualna może być Honorowym Dawcą Krwi. W odpowiedzi pojawiło się sporo przypuszczeń, więc postanowiłem poradzić się specjalisty. Napisałem do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku, które prowadzi stronę www.krew.gda.pl. Zwracam się z pytaniem, czy terapia hormonalna osób transseksualnych (prowadzących zdrowy tryb życia, bez zaburzeń psychicznych itp.) wyklucza z możliwości…

Dlaczego podoba mi się "płciowa niespójność" z ICD-11?

Wpis jest rozwinięciem mojego komentarza do poprzedniego wpisu, Jak wyglądałaby nasza rzeczywistość, gdybyśmy… Dawno, dawno temu, w Syrenim Grodzie nad rzeką Wisłą, kiedy z kilku artykułów o transseksualności na krzyż wyłaniał się Trans-Optymista, biły się we mnie dwie perspektywy: hiperambitnego studenta psychologii (specjalność główna: psychoterapia i terapia seksualna) oraz mocno niestandardowego transseksualisty. To, jak transseksualność…

Tranzycja jako Podróż Bohatera

Kilka miesięcy temu wygrzebałem na Amazonie rewelacyjną książkę The Transgender Guidebook: Keys to a Successful Transition, napisaną przez dr Anne L. Boedecker, psycholog, która od lat pracuje z osobami nienormatywnymi płciowo, w tym transseksualnymi.

Książka, będąc swoistą biblią tranzycji (tak dobrą, że najchętniej splagiatowałbym ją w całości, ignorując głęboko uwewnętrznione przekonanie, że to Zue i nie wolno; potraktujcie to jako rekomendację najwyższej klasy), traktuje proces przechodzenia z jednego genderu do drugiego jako Podróż Bohatera. Analogia jest mi bardzo bliska, bo sam wielokrotnie tak o tym myślałem, identyfikując się a to ze Spider-Manem, a to z Harrym Potterem, a to z Bagginsami, a to z przywołanym już Shrekiem, a to z Neo, a to z Lukem Skywalkerem, a to…  – nie znalazłem w sobie jednak dość pewności, by tak o tym mówić. Pora to nadrobić.

DSM-5 a literka T – świat się zmienia!

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, istniała sobie lista zaburzeń psychicznych, na której znajdował się homoseksualizm.

Jego obecność na tej liście oznaczała, że nauka sankcjonowała homofobię – zarówno tę społeczeństwa, jak również zinternalizowaną. Geje, lesbijki i osoby biseksualne z definicji byli gorsi, ich miłość była patologiczna, a ich związki – niewłaściwe. Ostatecznie tak twierdziły krajowe autorytety z dziedziny zdrowia psychicznego!

Kamieniem milowym na drodze do emancypacji LGB było wykreślenie homoseksualizmu z wyżej wspomnianej klasyfikacji – amerykańskiej DSM – w 1973 roku. Jakkolwiek ta decyzja nadal jest w pewnych środowiskach kontrowersyjna (i raczej nic się w tej sprawie nie zmieni), świat poszedł dalej. 

8 porad dla osób transseksualnych poszukujących pracy

W Gazecie Wyborczej ukazał się miesiąc temu poruszający artykuł o Sławku – transmężczyźnie przed zmianą dokumentów, który nie może znaleźć żadnej pracy pomimo swojego doświadczenia. Przygnębiający, pełen scen ilustrujących ludzkie uprzedzenia…

Nie lubię takich tekstów, ponieważ utrwalają wizerunek osoby transpłciowej – zwłaszcza transseksualnej – jako biednej ofiary, co to na nic liczyć nie może, ponieważ jest trans i już, dalej się nie przebije. Tekst sugeruje, że nie ma wyjścia i osoby trans w Polsce nie mają szans na godne życie – co nie jest prawdą. Osoby trans mają liczne przeszkody do pokonania – to trochę co innego niż brak szans.

Z przytoczonych scen wynika, że Sławek, podobnie jak większość Polaków, nie do końca wie, jak zabrać się za poszukiwanie pracy (na potrzeby własnej analizy zakładam, że artykuł jest prawdziwy i rzetelny).

Dlaczego osoby transseksualne nie przechodzą psychoterapii?

W poprzednim artykule pisałem, jak szkodliwe może być zbanalizowanie przez osobę transseksualną psychoterapii.

W tym chciałbym zwrócić uwagę na powody, dla których osoba trans często unika terapii lub z innych powodów się na nią nie decyduje, po kolei omawiając najważniejsze z nich.

Brak wpisania psychoterapii w standard postępowania

Do zdiagnozowania transseksualizmu i do przejścia pomyślnie rozprawy wymagana jest jedynie pozytywna opinia od psychologa, wystawiona po kilku spotkaniach albo wręcz rozmowach przez Skype. Rozmowa ta oczywiście nie jest często szczera, bo osoba trans nie chce ryzykować, że psycholog – któremu płaci! – uzna, że pacjent nie jest dostatecznie Tru TS.

Często na tym kończy się kontakt klienta z psychologiem.

psychoterapia osób trans

Lekceważenie psychoterapii przez osoby transseksualne

Dzisiaj będzie na poważnie. Większość tego tekstu powstała rok temu i leżakowała sobie na dysku. Reszta została napisana pod wpływem kilku dyskusji potwierdzającej teorie zawarte w pierwszej wersji artykułu.

Leczenie transseksualizmu sprowadza się w powszechnej świadomości do wycinania chorych tkanek, narośli bądź rekonstrukcji nieprawidłowo ukształtowanych części ciała. W tym sensie postrzegane jest podobnie jak leczenie raka lub innej tego typu choroby – z całkowitym pominięciem człowieka, jego psychiki i szerokiego spektrum funkcjonowania w społeczeństwie.

W konsekwencji, osoba transseksualna często żyje z przeświadczeniem, że po przejściu finalnej operacji będzie wyleczonym, zdrowym i z całą pewnością szczęśliwym przedstawicielem swojej płci.

Kończy zatem terapię, przechodzi ostatnią zaplanowaną operację, jest wyleczony i… mogą zacząć się problemy. Groźne problemy.

"Czy jestem trans?". Kilka słów o testach na płeć

„Czy jestem transseksualistą?”

„Chyba jestem trans…”

„Nie wiem, kim jestem…”

„Czy mam zmieniać płeć?”

Dużo osób trafia tutaj przez Google, zadając podobne pytania. Za zapytaniami w statystykach wejść kryją się dramaty, nieprzespane noce, setki wątpliwości.

Tak jak już pisałem w innych miejscach, nie ma nikogo, kto spojrzy na Ciebie i powie „tak, jesteś transseksualny, zmień płeć”. Przepraszam, są – diagności. Tyle że mało kogo stać psychicznie i finansowo na pójście z wątpliwościami do seksuologa. Z gotowym problemem – łatwiej, wtedy wizyta jest środkiem do celu. Ale z wątpliwościami? Ciężko się przemóc.

I słusznie, w tym przypadku, bo diagnoście nie wolno decydować za Ciebie. Może Cię nie dopuścić do procesu korekty płci, ale nie powinien wchodzić w dialog „czy powinienem zmienić płeć?” „tak!”. To powinna być Twoja decyzja. Mówimy o Twojej przyszłości, a Ty jesteś największym ekspertem na swój temat, nawet jeśli diagnosta jest największym ekspertem na temat transseksualizmu. Możesz natomiast iść do specjalisty po wiedzę i aby przy nim rozjaśnić swoje myśli (lepszy będzie psycholog).

Ale co, jeśli to Ty nie wiesz, kim jesteś, a wizyty w gabinecie wolisz na razie uniknąć?

 

Wyobraź sobie…

Tym razem proponuję czytelnikom pewne ćwiczenie. Opracowałem je na potrzeby publikacji Edukacja Bez Tabu. Podręcznik do prowadzenia zajęć z młodzieżą na temat seksualności i relacji międzyludzkich. Tu zamieszczam w wersji zmodyfikowanej, uwzględniającej wiek (prawdopodobnie) większości czytelników.

Jeśli jesteś ciskobietą (urodziłaś się płci żeńskiej i utożsamiasz się z tą płcią), przeczytaj poniższy tekst.

Jeśli jesteś cismężczyzną (urodziłeś się płci męskiej i utożsamiasz się  tą płcią), pomiń go i przejdź dalej, do części Wersja dla mężczyzn.

Nie czytaj tekstu szybko. Zatrzymuj się przy każdym zdaniu i próbuj sobie wyobrażać tę sytuację. Poświęć chwilę, by przyjrzeć się swoim emocjom.

Pamiętaj, że jesteś sobą. Zmienia się tylko cała Twoja sytuacja.

 

Osiowe "objawy" transseksualizmu?

Przychodzi transseksualista do lekarza.
– Dzień dobry – mówi. – Jestem transseksualistą, chcę przeprowadzić korektę płci.
– Czy ma pani za sobą jakąś udokumentowaną próbę samobójczą?
– Nie.
– W takim razie nie jest pan transseksualistą. Do widzenia.

 Diagnozowanie poprzez skutki

Antoni Kępiński w swojej monografii o schizofrenii zwraca uwagę na pewien szkodliwy mechanizm. Zauważa on, że część lekarzy psychiatrów unika diagnozy schizofrenii, dopóki u pacjenta nie wystąpi otępienie uczuciowe – jeśli go (jeszcze) nie ma, diagnozują schizofrenię rzekomą lub psychozy schizofrenopodobne.

Ta ostrożność w rozpoznawaniu schizofrenii ma swoje ujemne strony, gdyż dopiero negatywny wynik leczenia w postaci wystąpienia objawów otępienia schizofrenicznego potwierdza rozpoznanie. W pewnej przynajmniej mierze psychiatra oczekuje u swego chorego otępienia, by udowodnić, że miał rację, rozpoznając u niego schizofrenię. Przy dużej podatności tych chorych na maskowane nawet i nieuświadomione nastawienia uczuciowe otoczenia do nich, tego typu „oczekiwanie” może wpływać ujemnie na wynik leczenia  (Kępiński, 1972).

Przychodzi trans do psychologa

Ponieważ w ostatnim roku o wiele za bardzo zaangażowałem się w sprawy innych ludzi, zapominając o sobie (choroba zawodowa) i przez to wpadłem w depresję, a poza tym trochę za bardzo właziłem sobie w drogę, stwierdziłem, że postąpię profesjonalnie i udam się do psychologa.

Najpierw przeżyłem niespodziankę w postaci obowiązku  uzyskania skierowania od lekarza pierwszego kontaktu i czasu oczekiwania na wizytę. Uzyskałem skierowanie bez trudu, poszedłem, zapisałem się na wizytę…

Psychologa nazwijmy magistrem C.

Depatologizacja transseksualizmu

Część 1: Transpride i grupa społeczna

Buduje się grupa

Wraz z rozwojem Internetu i umożliwieniem osobom transseksualnym kontaktowania się ze sobą na międzynarodową skalę nastąpiła ogromna zmiana związana z samopostrzeganiem się osób spod znaku T. Osamotnieni w swych problemach chorzy, polegający na informacjach wyczytanych z podręczników akademickich i dostosowujący swoje życiorysy do oczekiwań lekarzy, to już zaledwie jedna z opcji.

Problemy z ciałem i seksualnością osób transseksualnych – wyzwania terapeutyczne

Poniższy artykuł napisany jest z punktu widzenia transseksualnego mężczyzny, który studiuje psychoterapię i terapię seksualną – łączę w nim własne doświadczenia i obserwacje z wiedzą i podejściem przyszłego terapeuty. Docelowo adresuję go do innych psychoterapeutów, ale pisząc go, cały czas miałem na uwadze, że jego głównymi faktycznymi odbiorcami będą osoby transseksualne oraz ich bliscy.

Definicja transseksualizmu

Wbrew powszechnemu mniemaniu transseksualiści to nie są „te osoby transpłciowe, które dążą do pełnej korekty płci cielesnej”. Jako psychologa obowiązuje mnie międzynarodowa klasyfikacja chorób opracowana przez WHO, czyli aktualnie ICD-10. Można w niej przeczytać następującą definicję transseksualizmu:

Pacjent pragnie żyć i być akceptowanym jako przedstawiciel płci przeciwnej, czemu towarzyszy zazwyczaj uczucie niezadowolenia (discomfort) z powodu niewłaściwości własnych anatomicznych cech płciowych oraz chęć poddania się leczeniu hormonalnemu czy operacyjnemu, by własne ciało uczynić możliwie najbardziej podobnym do ciała płci preferowanej*.

LBGT-friendly

Jak nie stracić transpłciowego klienta?

Jest większa szansa, że do firmy przyjdzie transpłciowy klient, niż że firma zatrudni transpłciowego pracownika. Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważne jest, żeby klient wyszedł zadowolony.

Dla osób transpłciowych korzystanie z usług Twojej firmy może być stresującym doświadczeniem. Narażone na konieczność tłumaczenia się, że to ich dowód osobisty, zmuszane do poprawiania pracownika działu obsługi klienta, który uparcie zwraca się do nich w niewłaściwym rodzaju lub nachalnie posługuje się imieniem…

Trudności diagnostyczne: transseksualizm czy urojenia pseudotransseksualne?

Jeśli zna się sytuację osób transpłciowych, łatwo zauważyć, że kluczowe dla rozpoczęcia procesu korekty płci jest uzyskanie diagnozy – bez niej nie uzyska się recepty na hormony ani opinii w sądzie, nie będzie też możliwe przeprowadzenie operacji. Diagnoza ta nie jest przeważnie formalnym potwierdzeniem tego, co klient już doskonale na swój temat wie, ale decyzją ze strony lekarza, swego rodzaju „zezwoleniem na korektę płci”. Ilustrują to chociażby Standardy postępowania terapeutycznego HBIGDA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciwdziałania Zespołowi Dezaprobaty Płci im. Harry’ego Benjamina), które nie obowiązują formalnie w Polsce, ale warto się z nimi zapoznać: