Podmiotowość w branży seksualnej?

Na stronie Krytyki Politycznej pojawił się dzisiaj ciekawy artykuł o usługach seksualnych: Kobiety, jesteście brudne.

Wydawać by się mogło, że zainspirowała go jedna z organizacji przeciwdziałających handlowi ludźmi (coraz bardziej nie podoba mi się fraza „walka z…” użyte oryginalnie w artykule), ale artykuł sięga głębiej – poza handel ludźmi.

Po zaznaczeniu, że prostytucja to bardzo złożone zjawisko, pojawia się fragment:

Grzeczna Dziewczynka i Fetyszysta Bardzo Zły

Przez forum Trans-Fuzji przetoczył się ostatnio piękny, dający do myślenia flejm zainicjowany ogłoszeniem mężczyzny, który chciałby się związać z transkobietą – z miejsca zaklasyfikowanego jako Fetyszysta Bardzo Zły, przed którym należy strzec siebie i innych, bo gotów wykorzystać i porzucić biedne, naiwne – ale grzeczne! – dziewczynki.

Poniżej komentarz do dyskusji. Uwaga, tekst zawiera duże stężenie ironii i schematów.

„Chuć” dr. Depki o seksualności transmężczyzn

Chuć to książka, której bardzo brakowało na polskim rynku. Zbudowana w formie swobodnej rozmowy pomiędzy Ewą Wanat a doktorem seksuologii Andrzejem Depką, jest grubaśną publikacją na temat większości możliwych kinków.

 Po raz pierwszy w Polsce seksuolog wprowadza w świat nienormatywnej seksualności bez skrajnego patologizowania. Wyjaśnia złożoność pojęcia „norma” w seksuologii, opowiada o takich zjawiskach jak dogging, swinging, BDSM, fetysze… Publikacja nie jest idealna, ale wreszcie można przeczytać coś więcej niż że ekshibicjoniści rzadziej obnażają się jesienią, a nazwa sadyzm wywodzi się od markiza de Sade.

Niestety nienormatywna seksualność w pojęciu dra Andrzeja Depki wymaga omówienia tematyki LGBT. Rozdział LGBT, czyli o normalnym seksie przez wielu uznawanym za perwersję jest bodaj najsłabszym w całej publikacji, a wiedza doktora na tematy trans jest mizerna. Dość powiedzieć, że na początku BARDZO wyraźnie cytuje dra Dulkę z Podstaw seksualności

Fetyszyzm

Fetyszyzacja transpłciowości?

Od czasu do czasu wśród osób trans pojawia się temat fetyszystów. Ale nie transwestytów fetyszystycznych, tylko fanów osób trans. Bowiem, podobno, jeśli ktoś jest seksualnie zainteresowany transem, to na pewno jest fetyszystą. Złym, paskudnym zboczeńcem, który ma fioła na punkcie genitaliów i uprzedmiotawia biedną transkę lub biednego transa, traktując ją lub jego jako wyłącznie obiekt swojej niezdrowej fascynacji. A takim od nas wara!

Fetyszyści ci – potwory najgorsze w swoim rodzaju – grasują po portalach randkowych i forach internetowych, podrywając niewinne trans-dziewczęta i jeszcze bardziej niewinnych trans-chłopców. Do tego przerażającego i równocześnie żałosnego gatunku zalicza się każdy mężczyzna, który deklaruje seksualne zainteresowanie osobą trans, wiedząc, że ma do czynienia z osobą trans. (Ostrzeżeń przed kobietami nie widziałem). W realu fetyszyści też występują – przeważnie poruszają się czarnymi wołgami i porywają transów z ulicy.

transmężczyzna

Transmężczyzna w erotyce – no results. Czy chodziło o transkobietę?

Wśród osób LGBT osoby trans stanowią zaledwie małą grupkę. Wśród osób trans osoby K/M stanowią mało widoczną grupkę, szczególnie gdy „osoby trans” będzie oznaczało także transwestytów, bo jak wiadomo transwestytki wtapiają się w tłum i tak jakby ich nie było.

W erotyce „trans” w 99,99% oznacza M/K. To może być transseksualistka, to może być transwestyta, to może być shemale, ale praktycznie zawsze jest to osoba z kobiecymi atrybutami i penisem. Jej partnerem jest (najczęściej) mężczyzna. Zresztą transpłciowość w stronę M/K przez wielu postrzegana jest jako skrajna forma męskiego homoseksualizmu; upodobnienie się do kobiety po to, by mieć łatwiejszy dostęp do mężczyzn. Transmężczyźni w tym ujęciu byliby nieatrakcyjnymi lesbijkami – nic interesującego dla heteryka (najpowszechniejszego odbiorcy pornografii), a już na pewno nie dla geja – bo transmężczyźni-geje przecież nie istnieją (a ja jestem jednorożcem).

Szczególnie dobrze widać to na portalach z filmami pornograficznymi oraz na portalach randkowych. Dziś na warsztat idzie porno, randki muszą poczekać.

Google: Czy osoby transseksualne się masturbują?

 To zależy. Od osoby.

Mit o „prawdziwym transseksualiście”

Pokutuje przekonanie, że „prawdziwy transseksualista” tego nie robi przed korektą płci genitalnej.

Do pewnego stopnia jest to prawda: osoby transseksualne, które nienawidzą swoich narządów do tego stopnia, że unikają masturbacji.

Nie jest to jednak reguła.  Coraz więcej osób TS przyznaje się (choćby w swoim gronie), że tak, robią to, tak, mają orgazmy.