Po pierwsze: nie szkodzić

Dziś będę bezproduktywnie rzucać grochem o ścianę. Zrobię tak, bo temat mnie męczy i od ponad tygodnia nie daje o sobie zapomnieć, mimo że usilnie nie chcę się nim zajmować.

Mam dość tej części środowiska aktywistycznego, które jest tak zajęte głaskaniem się po dziubkach, że nie zauważa, że robi krzywdę zwyczajnym przedstawicielom reprezentowanej grupy. Większość tych ludzi się na mnie oburzy. Ale może przynajmniej jednej osobie otworzą się oczy i zacznie zwracać większą uwagę na to, w jaki sposób jest reprezentowana.

Poniżej fragmenty oryginalnych wypowiedzi Wiktora Dynarskiego i Edyty Baker z niedawnej audycji radiowej w TOK.FM wraz z komentarzami. Cała audycja, która odbyła się z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii i Transfobii (sic!) do odsłuchania TUTAJ. Są i dobre fragmenty, nawet sporo, głównie kiedy mowa o działaniach Trans-Fuzji. Ale te dobre nie równoważą tych szkodliwych. 

Koniec z niewolą passingu

Aktualizacja. 30.05.2016 r. Dzisiaj Wiktor Dynarski zażądał usunięcia jego fotografii z okładki wpisu. Mimo że zgodnie z art. 81 ust. 2 pkt. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zgoda Wiktora nie jest wymagana, ponieważ jest on osobą powszechnie znaną, a zdjęcie powstało w związku z pełnieniem przez niego funkcji społecznych, oczywiście usuwamy zdjęcie z…

Pułapki aktywizmu, czyli czy jednostki mają prawo głosu?

Przed momentem wziąłem udział w burzliwej dyskusji na temat żeńskich końcówek zawodów. Generalnie miałem zamiar napisać tylko, że nie bardzo uśmiecha mi się zostanie w przyszłości w czyichś feministycznych oczach psycholożką (tu miejsce na wyrazy powszechnie uważane za nieparlamentarne, K/My zrozumieją), ale po drodze wypowiedziała się jedna kobieta, że nienawidzi żeńskich form i ktoś odpisał…

Dochodzimy do obłędu. Słowo "transseksualizm" jako opresyjne

(A może doszliśmy jakiś czas temu, tylko ponieważ do niedawna siedziałem w samym jego środku, nie byłem w stanie tego dojrzeć). Dzisiaj z TransPomocy dowiedziałem się dwóch rzeczy. Pierwsza, to że na Trans*Festiwalu ktoś powiedział (i mam nadzieję, że to była pojedyncza i średnio istotna dla transpłciowego ruchu osoba, choć znając życie pewnie jest dokładnie…

Jestem cisnormatywny

1. Uważam, że ludzie mają prawo potrzebować czasu, żeby się przestawić po naszym coming-oucie – Wiesz, muszę Ci coś powiedzieć. Jestem trans. – Super. Dzięki, że mi o tym mówisz. Jakiego imienia i rodzaju mam używać? – Oliwia, rodzaju żeńskiego. – Cool. Chciałabyś kawy? To tak nie działa. Nasze mózgi tak nie działają. Mimo najszczerszych chęci,…

Jak wyglądałaby nasza rzeczywistość, gdybyśmy…

Taka refleksja naszła mnie dzisiaj w przerwie od redagowania tekstu na Trans S.O.S. Tekst, co istotne, opisywał system diagnozy osób transseksualnych z perspektywy profesjonalisty. Nie aktywisty. Nie transseksualisty. Zawodowego pomagacza, który wyjaśnia w tekście, jak działa system i z czego co wynika. Ponieważ Trans S.O.S. ma pomagać, chcę, żeby było tak profesjonalne i tak mało…

Transpłciowość dla pań z koła gospodyń wiejskich

Wpis powstały na fali przemyśleń po obejrzeniu odcinka pilotażowego serialu Transparent (zobacz opinię), przypomnienia sobie tragedii, jaką jest polski serial W obcym ciele (zobacz to i może jeszcze to) i przejrzenia informacji, z jakich zapytań ludzie trafiają na Trans-Optymistę. Nie jest adresowany do osób LGBT. Czy właśnie tak kojarzysz transpłciowość? W mediach przeważnie pokazuje się transseksualistę jako Mariana,…