Podstawą procesu cywilnego są zasady określone w pierwszych siedmiu artykułach kodeksu cywilnego. I tak artykuł 6 k.c. stanowi, że:

Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Oznacza to tyle, że to Ty musisz udowodnić przed sądem, że jesteś płci odmiennej niż figuruje to w dokumentach.Od kilku lat sąd w procesie cywilnym nie ma obowiązku dochodzenia do prawdy. Czyli nie musi dopuszczać z urzędu dowodów, które wydadzą się mu istotne dla sprawy. Instytucja ta pozostała jedynie w szczątkowym charakterze i dobrze jest zrozumieć, że sąd sądzi nie sprawę, z którą do niego przychodzisz, ale dowody, które dostaje. Tak więc należy zgłaszać wszelkie wnioski dowodowe jak najszybciej, nie ociągać się z nimi i nie zostawiać na tak zwaną czarną godzinę. To Ty masz obowiązek zebrać dowody i przedstawić je sądowi tak, by ten wydał zadowalający Cię wyrok.

Sąd nie zainteresuje się tym, czy czujesz się być płci odmiennej, czy chcesz być płci odmiennej – tylko (i tylko!) tym, czy jesteśWygląda jak żaba i jest zielone = jest żabą. Wygląda i żyje jako kobieta = jest kobietą. Wygląda jak żaba, jest zielone i twierdzi, że jest świnką morską = nadal jest żabą. Logika sądu jest najprostsza z możliwych. odmiennej płci niż figuruje to w akcie urodzenia. Proces, do którego stajesz, nie ma na celu spełnić Twojego widzimisię, a ustalić prawdę, która powinna figurować w dokumentach. Tak jak Ty nie wybierałeś, że naprawdę jesteś chłopakiem lub dziewczyną, tak sąd nie będzie interesować się tym, kim Ty wybierasz być. To nie jest kwestia wyboru. Ani ze strony sądu, ani z Twojej.

Co Ci się przyda?

Na początku powinieneś wyobrażać sobie, co będzie potrzebne i wiedzieć, czym dysponujesz. Z dowodów, które przedstawisz sądowi, musi jasno i dobitnie – bez żadnej wątpliwości – wynikać, że jesteś płci przeciwnej do tej, która figuruje w Twoich dokumentach. Musisz wyobrazić sobie, co będzie Ci potrzebne. Jakie zaświadczenia, opinie, oświadczenia, zeznania świadków, badania lekarskie oraz cała masa innych rzeczy przyda Ci się, byś jasno dowiódł kim jesteś. Zrób listę. Nie zgub jej.

Z dowodów, które przedstawisz sądowi, musi jasno i dobitnie – bez żadnej wątpliwości – wynikać, że jesteś płci przeciwnej do tej, która figuruje w Twoich dokumentach.

Gdy będziesz załatwiał poszczególne dokumenty, dopilnuj, by były wypisane czytelnie i były podpisane czymś poza bazgrołem. To w końcu dowód do sądu.

Zaplanuj to też w czasie. Nie możesz wysłać do sądu dziesięcioletniego zaświadczenia, a rocznego też nie radzę. Najlepiej wszystko rozplanować, omówić i załatwić jakiś miesiąc przed planowanym złożeniem pozwu. Nie spiesz się z tym. Nie kupujesz kajzerki. Załatwiasz najważniejszą sprawę w swoim życiu. Zrób to dobrze.

Pomyśl jakie dowody udało Ci się zebrać, a jakie będzie musiał przeprowadzić sąd. Czy i jakich biegłych i świadków należy powołać, by Twoja linia dowodowa układała się w prostą i logiczną całość.

Dowód z opinii biegłego

Badania z opinii biegłych nie są niepotrzebnym narażaniem Cię na niewygodę. Są natomiast konieczne do tego, by sąd – który nie zna się na medycynie – mógł zrozumieć Twoją sytuację oraz wydać wyrok w imieniu Rzeczypospolitej. By nie miał żadnych wątpliwości. Dobrym pomysłem będzie więc wniesienie o przesłuchanie w charakterze biegłego jakiegoś znającego się na temacie transpłciowości seksuologa i być może psychologa klinicznego.

Nie wnoś, by biegłymi byli Twoi lekarze. Osobami transseksualnymi zajmuje się stosunkowo mała grupka lekarzy. Jest bardzo prawdopodobne, że lekarz, który Cię prowadzi, jest biegłym sądowym wpisanym na listę jakiegoś sądu okręgowego. Nie wnoś jednak o powołanie go na biegłego. Sąd powoła wtedy innego biegłego. Dlaczego? Ano dlatego, że ten biegły będzie musiał ocenić dokumentację medyczną wytworzoną przez Twojego lekarza, popatrzeć na nią – przynajmniej teoretycznie – w chłodny i obiektywny sposób i wtedy dopiero wydać opinię. Nie będzie to tylko opinia o Tobie, ale również o całym procesie leczenia. Nie unikaj wniosku o powołanie biegłego i nie myśl, że się uda bez jego powołania. Nie powinieneś oczekiwać od sądu cudu wszechwiedzy. Sąd potrzebuje pomocy biegłego i tylko wtedy może sprawnie i szybko orzec w Twojej sprawie. Brak wniosku o powołanie biegłego jedynie skomplikuje Zapomnij o popularnym „bo Iksińskiemu udało się bez biegłego, to może mnie też?”. Sprawa sądowa to nie kartkówka w szkole. Potraktuj ją poważnie. Tu idzie o Twoje całe dalsze życie.sprawę.

Pamiętaj również o tym, by w miarę możliwości korzystać ze zwykłej, państwowej służby zdrowia i mieć stamtąd przynajmniej jakieś zaświadczenie. Ukróci to głupie myślenie polegające na tym, że „zapłacił, to mu wypisali”.