By rozpocząć przed sądem całą procedurę, musisz wiedzieć, że Twoja sprawa będzie się toczyć w postępowaniu procesowym. Oznacza to, że występować będą dwie strony. Powód, czyli ten, kto chce czegoś od sądu. I pozwany, czyli ten, w związku z kim sąd ma podjąć działania.

W sprawie o ustalenie płci powodem jesteś oczywiście Ty. Pozwanymi będą Twoi rodzice, bo to oni  zarejestrowali Twoje urodzenie i doprowadzili do wydania niewłaściwego – niezgodnego z Twoją płcią – aktu urodzenia.

Jest mnóstwo sposobów na to, by odciążyć rodziców w sposób maksymalny.

Być może obawiasz się, że pozwanie rodziców jest dla nich skrajnie stygmatyzujące. Pamiętaj jednak, że to nie jest sprawa karna i nie ma nic wspólnego z ustalaniem czyjejkolwiek winy. To, co Cię czeka, to tak naprawdę wymyślona naprędce przez Sąd Najwyższy procedura, którą niestety trzeba przetrwać. I nie ma lepszej metody na to, by ją przeprowadzić.

Rola rodziców nie jest jednak tylko formalnością. Mają oni prawo i mogą rzucać Ci kłody pod nogi, utrudniać wygranie sprawy – bo taki jest sposób działania sądów, że dwie strony, równorzędne i równoprawne, przedstawiają swoje racje, za to sąd wydaje wyrok.

Nie jest jednak prawdą, że proces w tak delikatnej sprawie ośmieszy kogokolwiek bądź doprowadzi do nadmiernego obciążenia Twoich rodziców. Jest mnóstwo sposobów na to, by odciążyć ich w sposób maksymalny. O tym w drugiej części poświęconej rodzicom.

Kolejną ważną sprawą jest to, że przegrany płaci koszty. Czytaj: jeżeli Twoi rodzice przegrają sprawę z Tobą, czyli Ty ją wygrasz, to oni zapłacą koszty i opłaty od pozwu, i zastępstwa procesowego Twojego adwokata, i opinii biegłego. Musisz więc przygotować rodziców na to, by wiedzieli z czym przyjdzie im się zmierzyć i ile za to zapłacą. Mówiąc wprost, to Twój interes, a koszty najprawdopodobniej ktoś zapłacić musi, więc obiecaj im, że im je zwrócisz.

Oczywiście w sytuacji, w której Twoich rodziców nie będzie stać na opłacenie kosztów, sąd najpewniej zwolni ich w całości lub w części. To, że Ciebie sąd zwolni z kosztów (o czym za jakiś czas), nie oznacza, że z automatu zwolnił Twoich rodziców. Pamiętaj, że mówimy o przynajmniej kilku tysiącach złotych, które mogą powodować opór rodziców przed przegraniem sprawy. Załatw to z nimi.

Porozmawiaj z rodzicami i upewnij się, że są na to gotowi, a przynajmniej, że są gotowi na tyle, by nie robić Ci niepotrzebnych problemów podczas rozprawy. Oczywiście w skrajnych warunkach i przy braku współpracy ze strony rodziców i tak najprawdopodobniej wygrasz sprawę. Ale dobrze by było, gdyby sąd dostał jasny i czytelny przekaz. Zapytaj także rodziców o to, czy chcą brać udział w rozprawie (nie jest to konieczne) oraz czy chcą, by sprawa odbywała się w sądzie właściwym dla ich miejsca zamieszkania (mogą woleć, by sprawę prowadził sąd położony w odległym miejscu). Nie dyskutuj z nimi o tym, po prostu zapytaj i poinformuj o takiej możliwości.

Podsumowując, spór z rodzicami przed sądem w tak trudnej sprawie jest oczywiście bardzo niekomfortowy. Jednak, przy odrobinie szczęścia Twoi rodzice będą musieli jedynie odebrać list z sądu. Tak naprawdę nie będą musieli zrobić nic więcej – o tym za chwilę. Nie bój się też, że sprawa doprowadzi do skompromitowania Ciebie albo rodziców, ponieważ kodeks postępowania cywilnego zapewnia odpowiednie narzędzia, by temu zapobiec.