Ideałem by było, gdyby Twoi rodzice po otrzymaniu pozwu z sądu i nie wcześniej wnieśli odpowiedzi na pozew. W tych odpowiedziach muszą wskazać wszystkie dane, które musi zawierać pismo procesowe (zobacz powyżej, w Treść pozwu), a dodatkowo sygnaturę akt sprawy.

Każdy z rodziców musi wysłać pismo osobno! Każdy rodzic lub pozwany to osobna strona procesu, która osobno rozporządza swoimi prawami procesowymi i obowiązkami. Nic nie dzieje się w komunie.

Byłoby bardzo dobrze, gdyby w swoich odpowiedziach rodzice napisali, że popierają powództwo, opisali Twoje życie jako osoby płci odmiennej od metrykalnej i stwierdzili, że nie chcą brać udziału w rozprawie. To zakończy ich udział w całej sprawie. Dobrze by było także, gdyby napisali, że popierają wniosek o powołanie biegłego seksuologa oraz że liczbę biegłych oraz wybór konkretnej osoby pozostawiają do uznania sądu. Tylko wtedy sąd będzie miał proceduralną możliwość zarządzenia opinii biegłego jeszcze przed terminem pierwszej rozprawy.

Oczywiście rodzice mają wszelkie prawa strony pozwanej. Mogą brać udział w rozprawach, zgłaszać wnioski dowodowe, przesłuchiwać świadków i biegłych oraz Ciebie. Mogą rzucać Ci kłody pod nogi na tysiąc i jeden sposobów.

Mogą też pomóc, ale do tej pomocy ich obecność jest zbędna. Niech napiszą w odpowiedziach, że bardzo Cię kochają, że zauważyli, zaczęli dostrzegać i zaakceptowali Twoją transseksualność i że popierają powództwo, ale nie czują się na siłach by brać udział w rozprawach, na których będą roztrząsane szczegóły z życia rodzinnego, medyczne i seksualne. Niech wniosą o przeprowadzenie rozpraw w ich nieobecności.

Uwaga. Nie dołączajcie tych pism do pozwu! To mają być odpowiedzi na pozew, a nie jego część.