Dochodzimy do obłędu. Słowo "transseksualizm" jako opresyjne

(A może doszliśmy jakiś czas temu, tylko ponieważ do niedawna siedziałem w samym jego środku, nie byłem w stanie tego dojrzeć). Dzisiaj z TransPomocy dowiedziałem się dwóch rzeczy. Pierwsza, to że na Trans*Festiwalu ktoś powiedział (i mam nadzieję, że to była pojedyncza i średnio istotna dla transpłciowego ruchu osoba, choć znając życie pewnie jest dokładnie…

Rządowy projekt. Co z nim jest nie tak?

W tym tygodniu media ujawniły wreszcie ogólny zarys rządowego projektu regulującego sytuację osób chcących skorygować płeć transseksualnych. Samego tekstu projektu nadal nie miałem w rękach – podobnie jak Trans-Fuzja – więc jestem zmuszony bazować na niepełnych doniesieniach medialnych.

Jak wyglądają główne wady założenia projektu i dlaczego mi się nie podobają?

Hejtowanie Wyborów Miss Trans przez transkobiety

Na forum Trans-Fuzji pojawił się kolejny fascynujący flejm, tym razem powiązany z Wyborami Miss Trans.

Na pewnym poziomie kocham flejmy: przeważnie są fantastycznym źródłem informacji o mechanizmach radzenia sobie z opresją, o kompleksach, o nieświadomych przekonaniach, o poziomie samoświadomości społeczeństwa etc.

W tym flejmie jest bardzo dużo opresji.

prawdziwy transseksualista

Wpadanie w schemat „prawdziwego transseksualisty” (Tru TS)

Po raz kolejny ktoś wszedł do mnie z zapytania „jak transseksualista ma rozmawiać u seksuologa żeby dostać pozytywną diagnozę”. Przypomniało mi to, że miałem napisać o tym, jak schematyczne widzenie transseksualizmu wkręca niekiedy ludzi w myśli i potrzeby, których do tej pory nie mieli.

Produkowanie schizofreników idealnych

W latach 60. ubiegłego wieku  w amerykańskim środowisku psychiatrów ostro zaatakowano metody postępowania z pacjentami, a przede wszystkim diagnozę jako etykietowanie pacjenta.

Dlaczego osoby transseksualne nie przechodzą psychoterapii?

W poprzednim artykule pisałem, jak szkodliwe może być zbanalizowanie przez osobę transseksualną psychoterapii.

W tym chciałbym zwrócić uwagę na powody, dla których osoba trans często unika terapii lub z innych powodów się na nią nie decyduje, po kolei omawiając najważniejsze z nich.

Brak wpisania psychoterapii w standard postępowania

Do zdiagnozowania transseksualizmu i do przejścia pomyślnie rozprawy wymagana jest jedynie pozytywna opinia od psychologa, wystawiona po kilku spotkaniach albo wręcz rozmowach przez Skype. Rozmowa ta oczywiście nie jest często szczera, bo osoba trans nie chce ryzykować, że psycholog – któremu płaci! – uzna, że pacjent nie jest dostatecznie Tru TS.

Często na tym kończy się kontakt klienta z psychologiem.

Osiowe "objawy" transseksualizmu?

Przychodzi transseksualista do lekarza.
– Dzień dobry – mówi. – Jestem transseksualistą, chcę przeprowadzić korektę płci.
– Czy ma pani za sobą jakąś udokumentowaną próbę samobójczą?
– Nie.
– W takim razie nie jest pan transseksualistą. Do widzenia.

 Diagnozowanie poprzez skutki

Antoni Kępiński w swojej monografii o schizofrenii zwraca uwagę na pewien szkodliwy mechanizm. Zauważa on, że część lekarzy psychiatrów unika diagnozy schizofrenii, dopóki u pacjenta nie wystąpi otępienie uczuciowe – jeśli go (jeszcze) nie ma, diagnozują schizofrenię rzekomą lub psychozy schizofrenopodobne.

Ta ostrożność w rozpoznawaniu schizofrenii ma swoje ujemne strony, gdyż dopiero negatywny wynik leczenia w postaci wystąpienia objawów otępienia schizofrenicznego potwierdza rozpoznanie. W pewnej przynajmniej mierze psychiatra oczekuje u swego chorego otępienia, by udowodnić, że miał rację, rozpoznając u niego schizofrenię. Przy dużej podatności tych chorych na maskowane nawet i nieuświadomione nastawienia uczuciowe otoczenia do nich, tego typu „oczekiwanie” może wpływać ujemnie na wynik leczenia  (Kępiński, 1972).

Przychodzi trans do psychologa

Ponieważ w ostatnim roku o wiele za bardzo zaangażowałem się w sprawy innych ludzi, zapominając o sobie (choroba zawodowa) i przez to wpadłem w depresję, a poza tym trochę za bardzo właziłem sobie w drogę, stwierdziłem, że postąpię profesjonalnie i udam się do psychologa.

Najpierw przeżyłem niespodziankę w postaci obowiązku  uzyskania skierowania od lekarza pierwszego kontaktu i czasu oczekiwania na wizytę. Uzyskałem skierowanie bez trudu, poszedłem, zapisałem się na wizytę…

Psychologa nazwijmy magistrem C.

Etapy korekty płci w Polsce

Korektę płci w Polsce można podzielić na kilka etapów.

1. Diagnoza

Pierwszym jest diagnoza pacjenta jako osoby transseksualnej, dokonywana przez specjalizującego się w tym lekarza seksuologa. Oznacza ona serię wywiadów z nim, psychiatrą i psychologiem, konieczność dostarczenia badań genetycznych i innych zleconych badań medycznych.

Nie ma jednej skutecznej metody zdiagnozowania transseksualizmu – można co najwyżej wykluczyć zaburzenia powodujące, że człowiek utożsamia się z płcią inną niż wskazują na to genitalia – i każdy lekarz wypracował sobie inny kanon badań niezbędnych mu do postawienia diagnozy.

Niektórzy lekarze nadal zlecają test realnego życia, co oznacza, że osoba transpłciowa musi – bez względu na swój wygląd i sytuację życiową – przez dwa lata funkcjonować w roli zgodnej ze swoim Ja. To zalecenie wzbudza wiele kontrowersji.

Depatologizacja transseksualizmu

Część 1: Transpride i grupa społeczna

Buduje się grupa

Wraz z rozwojem Internetu i umożliwieniem osobom transseksualnym kontaktowania się ze sobą na międzynarodową skalę nastąpiła ogromna zmiana związana z samopostrzeganiem się osób spod znaku T. Osamotnieni w swych problemach chorzy, polegający na informacjach wyczytanych z podręczników akademickich i dostosowujący swoje życiorysy do oczekiwań lekarzy, to już zaledwie jedna z opcji.

Trudności diagnostyczne: transseksualizm czy urojenia pseudotransseksualne?

Jeśli zna się sytuację osób transpłciowych, łatwo zauważyć, że kluczowe dla rozpoczęcia procesu korekty płci jest uzyskanie diagnozy – bez niej nie uzyska się recepty na hormony ani opinii w sądzie, nie będzie też możliwe przeprowadzenie operacji. Diagnoza ta nie jest przeważnie formalnym potwierdzeniem tego, co klient już doskonale na swój temat wie, ale decyzją ze strony lekarza, swego rodzaju „zezwoleniem na korektę płci”. Ilustrują to chociażby Standardy postępowania terapeutycznego HBIGDA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciwdziałania Zespołowi Dezaprobaty Płci im. Harry’ego Benjamina), które nie obowiązują formalnie w Polsce, ale warto się z nimi zapoznać:

Opresja i odwaga osób transseksualnych. Dogłębna charakterystyka transseksualnego środowiska

Tekst powstał jako esej zaliczeniowy u prof. Marka Kosewskiego i bazuje na jego książce Wartości, godność i władza, dostępnej jako legalny e-book tutaj. Z niej zaczerpnięte są takie pojęcia jak: sytuacja pokusy i sytuacja upokorzenia, satysfakcja godnościowa, relacyjność, regresja i identyfikacja z opresorem, a także motywy etosu grupowego i dysydentów.

Esej jest zrozumiały  bez znajomości książki, niemniej jednak znajomość teorii, na której bazuję, pozwala wyciągnąć z niego więcej – dlatego uzupełniłem esej ramkami z definicjami używanych terminów.

Wstęp

Życie zgodnie z własnym Ja wymaga zachowań zgodnych z wartościami takimi, jak: uczciwość, prawdomówność, niekiedy także odwaga. Część ludzi nie czuje, by mogło bezpiecznie wyrażać siebie. Należą do nich zwłaszcza najróżniejszego rodzaju mniejszości. Jedną z nich, której chciałbym poświęcić uwagę w niniejszej pracy, są osoby transseksualne. To środowisko jest mi doskonale znane za sprawą wieloletnich obserwacji uczestniczących – metody, dzięki której poznałem zachowania grupy w naturalnym dla niej środowisku.